<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Filozofia</title>
	<atom:link href="http://www.1985.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.1985.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Apr 2012 23:26:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Emma Peel — ikona feminizmu</title>
		<link>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/emma-peel-ikona-feminizmu</link>
		<comments>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/emma-peel-ikona-feminizmu#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:26:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia dla leniwych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=401</guid>
		<description><![CDATA[Współczesny ruch feministyczny miał swoje początki w latach sześćdzie­siątych dwudziestego wieku za sprawą pisarek i aktywistek, takich jak Glo­ria Steinem i Betty Friedan. Jak wspomnieliśmy w poprzednich rozdzia­łach, założenia feminizmu sięgają wiele stuleci wstecz. Jednak to właśnie swingujące lata sześćdziesiąte były epoką społecznej transformacji i po­wstania ruchów walczących o prawa obywatelskie, prawa gejów i wielu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Współczesny ruch feministyczny miał swoje początki w latach sześćdzie­siątych dwudziestego wieku za sprawą pisarek i aktywistek, takich jak Glo­ria Steinem i Betty Friedan. Jak wspomnieliśmy w poprzednich rozdzia­łach, założenia feminizmu sięgają wiele stuleci wstecz. Jednak to właśnie swingujące lata sześćdziesiąte były epoką społecznej transformacji i po­wstania ruchów walczących o prawa obywatelskie, prawa gejów i wielu in­nych grup. Może się to niektórym wydawać dziwne, ale nie kto inny tylko krytyk społeczeństwa Camille Paglia uznała postać Emmy Peel z telewi­zyjnego serialu Rewolwer i melonik za ikonę feminizmu.</p>
<p>Emma Peel, której postać odtwarza Diana Rigg, była i jest wzorcem dla współczesnej kobiety. Niezależna, wykształcona i mająca własny styl</p>
<p>jest wszystkim, czym dobrze ubrany superszpieg być powinien. Ostat­nimi czasy nową ikoną została Wojownicza Księżniczka Xena, jednak Emma Peel jest uosobieniem o wiele większej subtelności i finezji. Nie jest to po prostu kobieta, która może pobić mężczyzn, chociaż robi to w każ­dym odcinku. Jest to kobieta, której współczynnik inteligencji pozwala uznać ją za geniusza, do tego ma niezwykłą sprawność fizyczną, jest nieza­leżna społecznie i finansowo. Jest osobą cywilną, która regularnie współ­pracuje z Johnem Steedem, dandysowatym pracownikiem brytyjskiego wy­wiadu — razem zwalczają oni różnego rodzaju diaboliczne umysły dążące do podboju świata. Ta żeńska wersja Jamesa Bonda nigdy nie wykorzystu­je swoich kobiecych cech do pokonania swoich przeciwników — jako mi­strzyni sztuk walki po prostu wykopuje im z głowy złe zamiary.</p>
<p>Emma Peel, karateka, jednak bardzo stylowa bohaterka telewizyjnego serialu Rewolwer i melonik, była dla wielu przedstawicielek ruchu wal­ki o prawa kobiet ikoną feminizmu swingujących lat sześćdziesiątych, w którym to czasie rodził się współczesny feminizm.</p>
<p>Nie dziwi zatem pojawienie się tego rodzaju postaci w okresie społeczno-kulturalnego zamętu i walki kobiet o równouprawnienie. Emma Peel była więcej niż równa większości mężczyzn, nie tracąc ani źdźbła ze swojej kobiecości. Kobieta walcząca o swoje prawa, a mimo to przej­mująca cechy mężczyzn, którzy oglądali ją po drugiej stronie szklanego ekranu, osiągnęła pyrrusowe zwycięstwo. Współczesne kobiety powinny oglądać powtórki serialu Rewolwer i melonik, aby zobaczyć feministyczny wzorzec postaci w akcji.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/emma-peel-ikona-feminizmu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Prisoner</title>
		<link>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/the-prisoner</link>
		<comments>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/the-prisoner#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:25:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia dla leniwych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=399</guid>
		<description><![CDATA[Jest to jeden z najdziwniejszych i wyjątkowych seriali telewizyjnych, jakie kiedykolwiek nakręcono. Można w nim dostrzec bogactwo tradycji filo­zoficznych, które składają się na niezwykłe doświadczenie widza. Jest to surrealistyczna i alegoryczna opowieść o tajnym agencie, któ­ry nagle, co jest zupełnie zaskakujące, rezygnuje z pracy, i równie nie­spodziewanie zostaje porwany i przeniesiony do dziwnej społeczności o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Jest to jeden z najdziwniejszych i wyjątkowych seriali telewizyjnych, jakie kiedykolwiek nakręcono. Można w nim dostrzec bogactwo tradycji filo­zoficznych, które składają się na niezwykłe doświadczenie widza.</p>
</div>
<p>Jest to surrealistyczna i alegoryczna opowieść o tajnym agencie, któ­ry nagle, co jest zupełnie zaskakujące, rezygnuje z pracy, i równie nie­spodziewanie zostaje porwany i przeniesiony do dziwnej społeczności o nazwie The Village. Wszyscy zwracają się do niego określeniem Nu­mer 6., jest poddawany serii przesłuchań, niektóre z nich są ciężkie, inne bardziej subtelne, w celu ustalenia przyczyny rezygnacji. Władze nie ak­ceptują faktu, iż była to po prostu kwestia sumienia.</p>
<p>W serialu tym poruszonych jest wiele problemów filozoficznych, a jego wierni fani po dziś dzień dyskutują o jego licznych znaczeniach, czego dowodem są spotkania, fankluby i strony internetowe. Głównym motywem filozoficznym pojawiającym się we wszystkich siedemnastu odcinkach jest opozycja jednostki i społeczeństwa. Buntowniczy okrzyk Numeru 6.: „Nie jestem numerem! Jestem wolnym człowiekiem!&#8221;, na któ­ry reakcją jest diaboliczny śmiech jego ostatniego oprawcy, rozpoczyna niemal każdy odcinek. Numer 2. to menedżer zarządzający The Village, składający sprawozdanie nigdy niepokazanemu Numerowi 1. W każdym odcinku pojawia się nowy Numer 2., ponieważ menedżerowie są wymie­niani, gdy ich próby złamania Numeru 6. nie odnoszą skutku.</p>
<p>The Village jest mikrokosmosem odzwierciedlającym rzeczywisty świat. Właściwie jednak do końca nie wiadomo, czym tak naprawdę jest. W niektórych odcinkach jest to wyspa, w innych znajduje się on na wy­brzeżu Litwy, a w ostatnim wydaje się miejscem niezbyt odległym od Lon­dynu. Nie są to udziwnienia spotykane w wielu serialach telewizyjnych.</p>
<p>Geograficzna lokalizacja The Village wydaje się jednak nie mieć zna­czenia. Wszyscy jesteśmy jej mieszkańcami, należymy do społeczeństwa Wielkiego Brata lub, jak to określono w serialu Z archiwum X, „komplek­su wojskowo-przemysłowo-rozrywkowego&#8221;, który rządzi światem. Będą­cy figurantem Numer 2. jest jedynie przedstawicielem niewidzialnych sił naprawdę rządzących światem, w którym prawdziwe indywidualności są łamane, zazwyczaj nie poprzez przemoc, ale na przykład przez nad­mierne wygody i odmóżdżającą rozrywkę. Ludzie mogą nie wiedzieć, gdzie, dajmy na to, leży Kosowo, ale bez wątpienia umieją podać nazwi­ska wszystkich bohaterów nowej wersji reality show Ryzykanci. To właśnie społeczeństwo, przed którym ostrzega nas serial The Prisoner, to właśnie społeczeństwo, którym się staliśmy.</p>
<p><em><strong>Czy jesteś obserwowany?</strong></em></p>
<p>W serialu The Prisoner The Village jest miejscowością, w której wszyscy mieszkańcy są poddawani ciągłej inwigilacji audiowizualnej. W 1967 roku mogło to być science fiction, ale dziś, w epoce wszechobecnych kamer na podczerwień, które mogą „widzieć&#8221; przez ściany, rzeczywi­stość wyprzedziła wyobraźnię scenarzystów.</p>
<p>The Prisoner czterdzieści lat temu był serialem science fiction, ale rze­czywistość na wiele sposobów przerosła wyobraźnię scenarzysty. Ol­brzymia baza danych umożliwia natychmiastowy dostęp do wszystkich osobistych i prywatnych informacji o mieszkańcach. Ukryte kamery umożliwiają ciągłą inwigilację. Dzisiaj w wielu lokalnych społecznoś­ciach, ku satysfakcji jednych i gniewowi innych, instaluje się w miej­scach publicznych kamery, które przekazują zapisany obraz Twojej twa­rzy do wielkiej bazy danych.</p>
<p>Symbolizm serialu The Prisoner ma swoje filozoficzne implikacje. W jednym z odcinków pokazano grę w szachy, przy czym szachownica ma rozmiar boiska, a figurami są ludzie. Czy życie to jedynie gra, czy je­steśmy po prostu marionetkami, którymi kierują niewidoczne siły?</p>
<p>W odcinku zatytułowanym The SchizoidMan Numer 6. jest poddany praniu mózgu i wmawia mu się, iż jest klonem samego siebie wysłanym po to, by doprowadzić siebie do szaleństwa. Filozoficzne pytanie o tożsa­mość jest podstawą klasycznego chwytu w serialach z lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku, polegającego na przydaniu bohaterowi złego bliź­niaka. (Kapitan Kirk przeżył kilku przez te wszystkie lata).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/the-prisoner/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Filozofia poza szkolną klasą</title>
		<link>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/filozofia-poza-szkolna-klasa</link>
		<comments>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/filozofia-poza-szkolna-klasa#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:24:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia dla leniwych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[Filozofia nie jest, jak formy Platona, mglistą kroplą gdzieś w eterze. Jest raczej jak uniwersalia Arystotelesa umieszczone w duchu naszego czasu. Filozofia istnieje poza klasą czy zakurzonymi półkami rzadko odwiedza­nej biblioteki. To żyjąca, wyraźna siła. Filozofię można odnaleźć na małym ekranie. Nie na kanale MTV czy w programach typu „reality show&#8221; — choć jeśli o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Filozofia nie jest, jak formy Platona, mglistą kroplą gdzieś w eterze. Jest raczej jak uniwersalia Arystotelesa umieszczone w duchu naszego czasu. Filozofia istnieje poza klasą czy zakurzonymi półkami rzadko odwiedza­nej biblioteki. To żyjąca, wyraźna siła.</p>
<p>Filozofię można odnaleźć na małym ekranie. Nie na kanale MTV czy w programach typu „reality show&#8221; — choć jeśli o te chodzi, można akurat zadać stare jak świat pytanie: „Czym jest rzeczywistość?&#8221;. Gdyby rzeczywiście bohaterowie tego typu programów odzwierciedlali przekrój społeczeństwa, wówczas Armagedon byłby pewnie bliski.</p>
<p>Musisz być odrobinę nietolerancyjny, szukając filozofii w telewi­zji, lecz ona tam jest — gotowa do wzięcia. Jednymi z najlepszych źró­deł, w których można znaleźć głębokie pytania filozoficzne i głębokie przemyślenia ich dotyczące, są filmy i seriale science fiction zeszłych lat. Science fiction i fantasy są idealnymi nośnikami do zadawania prowoku­jących i złożonych pytań, które intrygowały i zdumiewały ludzkość przez tysiąclecia.</p>
<p align="left"><em><strong>StarTrek</strong></em></p>
<p>Najsłynniejszym serialem science fiction, który wytrzymał próbę czasu i wciąż powraca w nowych wcieleniach, jest Star Trek. Dla naszych po­trzeb skrócimy tę dyskusję do pierwszego i pod wieloma względami naj­lepszego wydania — oryginalnego Star Treka z lat sześćdziesiątych, zna­nego obecnie jako „Klasyczny Trek&#8221;. Star Trek to coś więcej niż zwykła „opera kosmiczna&#8221;. To pełen przemyśleń i prowokujący do myślenia se­rial telewizyjny, bogaty w filozoficzne wejrzenia.</p>
<p>Dla tych, którzy nie pochodzą z planety Ziemia: Star Trek to kroniki wypraw U.S.S. Enterprise, kosmicznego statku należącego do Federacji Pla­net, który bada galaktykę w dwudziestym trzecim wieku. Kapitan James T. Kirk, pierwszy oficer Mr. Spock, wybuchowy Dr McCoy i cała resz­ta to popkulturowe ikony i współczesne archetypy, załoga współczesnej</p>
<p>mitologii. Znacie na pamięć ich deklarację, by odkrywać dziwne, nowe światy, szukać nowego życia i nowych cywilizacji, śmiało wkraczać tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek.</p>
<p>Oczywiście ta deklaracja została zmieniona na „gdzie nikt jeszcze nie dotarł&#8221; w Star Trek: Następne pokolenie — choć kapitan Kirk powtarza ją jako ostatnie zdanie dopiero w Star Trek VI: Wojna o pokój (to ostatni film, w którym występuje oryginalna obsada). To sprytnie, bowiem czyni Kirka osobą łączącą pokolenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/filozofia-dla-leniwych/filozofia-poza-szkolna-klasa/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rysowanie mandali</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/rysowanie-mandali</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/rysowanie-mandali#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:22:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[To popularna w kręgach New Age czynność mająca na celu pomóc ry­sującemu. Jest formą terapii przez sztukę służącą dokonaniu autoana­lizy i ewentualnie nawiązaniu kontaktu z dobrem. To kolejna antyczna tradycja. Czym jest mandala? Mandala to kołowy diagram zazwyczaj wypełniony kolorowymi obrazami odzwierciedlającymi kulturę, z jakiej pochodzi rysujący. Słowo „manda­la&#8221; oznacza w sanskrycie okrąg, a buddyści [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>To popularna w kręgach New Age czynność mająca na celu pomóc ry­sującemu. Jest formą terapii przez sztukę służącą dokonaniu autoana­lizy i ewentualnie nawiązaniu kontaktu z dobrem. To kolejna antyczna tradycja.</p>
<p><em><strong>Czym jest mandala?</strong></em></p>
<p>Mandala to kołowy diagram zazwyczaj wypełniony kolorowymi obrazami odzwierciedlającymi kulturę, z jakiej pochodzi rysujący. Słowo „manda­la&#8221; oznacza w sanskrycie okrąg, a buddyści i hinduiści używali jej dla udo­skonalenia medytacji. Mandala to rysunkowa reprezentacja wszechświata. Chociaż słowo to utożsamiane jest z religiami Wschodu, każda kultura na swój sposób uświęca okrąg. Dla osób o inklinacjach duchowych i filo­zoficznych okrąg jest czymś więcej niż kształtem geometrycznym.</p>
<p>Platon uważał, że dusza ma kształt okręgu. Jung nazywał okrąg naj­potężniejszym symbolem religijnym. Życie to niekończący się cykl na­rodzin i śmierci i, jeśli wierzysz w reinkarnację, ponownych narodzin. To alfa i omega, początek i koniec. Krążymy w kółko, a o co w tym wszyst­kim chodzi, tego nie wie nikt.</p>
<p><em><strong>Rola rysunku</strong></em></p>
<p>Akt rysowania mandali uchodził za przerażające doświadczenie. Muzea są pełne fascynujących mandali powstałych na przestrzeni wieków. Ale współczesne zainteresowanie rysowaniem mandali przez New Age jest egalitarne — każdy może ją narysować i namalować obraz swojej duszy.</p>
<p>Celem jest narysowanie okręgu i refleksja nad różnymi wartościami naszego życia. Rysowane obrazy będą przyzywane z głębi Twojej psyche, są to pierwotne archetypy, te same, które spotykamy na ścianach jaskiń czy w kartach tarota. Rysując, dowiadujesz się coraz więcej o samym sobie. Ry­sunek w środku Twojej osobistej mandali ma w zamierzeniu symbolizować to, co jest dla Ciebie w życiu priorytetem. To artystyczna próba zebrania w całość rozproszonych aspektów psychiki i odnalezienia celu.</p>
<p>Starożytne madale hinduskie i buddyjskie są przedstawieniami wszechświata, pełne są bogów i bogiń, wszelkiego rodzaju przebłysków i oświecenia, chaosu i hymnów. Reprezentują makrokosmos, całościowy obraz. Twoja osobista mandala jest reprezentacją Twojego mikrokosmosu, wewnętrznego wszechświata. Celem jest utrzymanie harmonii makro- i mikrokosmosu. Nieskończoność wszechświata i skończoność natury ludzkiej powinny się do siebie dostroić i nadawać na tej samej fali.</p>
<p><em><strong>Jaki jest Twój znak?</strong></em></p>
<p>Następnym razem, gdy jakiś podstarzały podrywacz będzie się dopy­tywał o Twój znak zodiaku, pamiętaj, że trywializuje on i deprecjonuje szanowaną starożytną tradycję. Powiedz mu to i odeślij go precz. Ludz­kość od zawsze szukała w gwiazdach natchnienia i odpowiedzi na trud­ne życiowe pytania.</p>
<p>Pięcioma zmysłami postrzegamy jedynie niewielką część tego, co na­prawdę składa się na wszechświat. To coś, o czym spekulowali filozofo­wie greccy i mistrzowie duchowi Wschodu. Gatunek ludzki po upadku z wyżyn łaski (jak to opisano w Księdze Genezis lub jakimkolwiek in­nym micie o stworzeniu w innych kulturach świata), utracił kontakt z in­nymi wymiarami. Wydają się nam one migoczącymi cieniami na ścianie platońskiej jaskini.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/rysowanie-mandali/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Numerologia</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/numerologia</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/numerologia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:22:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=391</guid>
		<description><![CDATA[Popularną formą wróżbiarstwa New Age jest pitagorejska tradycja nume­rologii. Ten presokratejski filozof wierzył, że rzeczywistość da się sprowa­dzić do liczb i zasad matematycznych. Wynalazł on również strunowy instrument nazywany lirą i zajmował się astrologią, ale najbardziej zna­ny jest ze swoich zainteresowań liczbami. Jak to działa Pitagoras uważał, iż literom alfabetu odpowiadają określone liczby. To podstawa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Popularną formą wróżbiarstwa New Age jest pitagorejska tradycja nume­rologii. Ten presokratejski filozof wierzył, że rzeczywistość da się sprowa­dzić do liczb i zasad matematycznych. Wynalazł on również strunowy instrument nazywany lirą i zajmował się astrologią, ale najbardziej zna­ny jest ze swoich zainteresowań liczbami.</p>
<p><em><strong>Jak to działa</strong></em></p>
<p>Pitagoras uważał, iż literom alfabetu odpowiadają określone liczby. To podstawa numerologii. Oczywiście alfabet, jakim się posługiwał, róż­nił się od naszego, tak więc z racji różnic kulturowych potrzebna była pewna adaptacja. Pitagoras był jednym z pierwszych, którzy zasugero­wali, że w oparciu o numerologię Twoje imię może Ci powiedzieć wiele o Tobie samym. Tak jak astrologowie wierzyli, że gwiazdy kształtują cha­rakter, tak Pitagoras i jego naśladowcy wierzyli, że litery Twojego imienia i odpowiadające im liczby wyjaśnią to, kim jesteś. Legenda głosi, że Pita­goras od czasu do czasu zmieniał swoje imię, aby zobaczyć, jakie zmiany zajdą w jego osobowości.</p>
</div>
<p>Po okresie renesansu rewolucja naukowa i teleskop Galileusza dopro­wadziły do powstania astronomii. Gdy ta zaczęła się rozwijać, astrolo­gia zaczęła tracić pole jako ubogi mistyczny krewny nowo powstałej nauki ścisłej.</p>
<p>W numerologii każdej literze alfabetu odpowiada określona wartość numeryczna, a ta z kolei ma swoje znaczenie kosmiczne. Kombinacja li­ter i cyfr, jak się uważa, tworzy unikalną wibrację kosmiczną, która ujaw­nia wiele na temat osoby. Wróżby numerologiczne mogą być wykorzysty­wane do zrozumienia teraźniejszości i planowania przyszłości.</p>
<p><em><strong>Przykładowy profil</strong></em></p>
<p>Pitagoras nie miał możliwości skorzystania z Internetu, aby szybko po­znać prawdę o sobie. Dla potrzeb tej książki jej autor odwiedził stronę in­ternetową oferującą darmowe wróżby numerologiczne i po wprowadze­niu imienia i daty urodzenia otrzymał swój profil osobowości. Poniżej szkic tego profilu.</p>
<p>Wydajesz się osobą pełną godności, przyjmującą intelektualne pozy i cokolwiek się wywyższającą. Gdy pierwszy raz kogoś spotykasz, to wydajesz się trudny do roz­gryzienia, ale jesteś przyjacielskim i dobrym rozmówcą. Emitujesz silne poczucie samowiedzy.</p>
<p>(Całkiem pochlebne. Autor lubi tak o sobie myśleć, jednak inni mogą mieć odmienne zdanie).</p>
<p>Mieszkasz w starym, pięknie odrestaurowanym domu. Twoja biblioteka peł­na jest cennych i rzadkich książek, a Twój gabinet jest ozdobiony działami sztuki klasycznej.</p>
<p>(Ci, którzy widzieli małe mieszkanie autora w Nowym Jorku, za- krztuszą się ze śmiechu w tym miejscu).</p>
<p>Jesteś bardzo praktyczny i ciągle starasz się wprowadzić większy porządek do włas­nego otoczenia. Jeśli Twoje poszukiwania zmierzają w nowym kierunku, to lubisz</p>
<p>patrzeć naprzód, dokładnie planować, a następnie poświęcić się pracy w sposób skon­centrowany. Dobrze zarządzasz czasem. Gdy już masz w umyśle jakiś wyraźny cel, to wytrwale dążysz do jego realizacji.</p>
<p>(Wiele osób znających autora bardzo się z tego uśmiało. Autor jest notorycznym leniem i odkłada wszystko na później).</p>
<p>Jesteś kosmicznie połączony z duchową wiedzą. Starożytni nie są Ci obcy. Praw­dę mówiąc, podzielasz ich wiedzę. Jesteś znany za to, kim jesteś, a ludzie szukają Cię, aby usłyszeć słowa mądrości.</p>
<p>(O tym, Drodzy Czytelnicy, już sami zadecydujcie!).</p>
<p>Nie wydaje się, by numerologia była nauką ścisłą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/numerologia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Astrologia</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/astrologia</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/astrologia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:21:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=389</guid>
		<description><![CDATA[To dyscyplina o wiele głębsza niż internetowe i gazetowe horoskopy, z którymi zwykle jest kojarzona. Możliwe jest, że pewny siebie, odzia­ny w togę rzymski kawaler próbował poderwać westalkę, pytając: „Jaki jest twój znak zodiaku?&#8221;. W starożytności astrologię traktowano o wie­le poważniej. W czasach antycznych to klasy rządzące parały się obserwowaniem gwiazd i każdy dwór szczycił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>To dyscyplina o wiele głębsza niż internetowe i gazetowe horoskopy, z którymi zwykle jest kojarzona. Możliwe jest, że pewny siebie, odzia­ny w togę rzymski kawaler próbował poderwać westalkę, pytając: „Jaki jest twój znak zodiaku?&#8221;. W starożytności astrologię traktowano o wie­le poważniej.</p>
<p>W czasach antycznych to klasy rządzące parały się obserwowaniem gwiazd i każdy dwór szczycił się astrologiem. Była to świetna posada, znakomicie opłacana, dopóki, oczywiście, wieści były dobre — inaczej astrolog mógł stać się ofiarą starożytnej tradycji uśmiercania posłańca niosącego złe wieści.</p>
<p><em><strong>Greckie korzenie</strong></em></p>
<p>Najstarsze zapisy astrologiczne pochodzą ze starożytnej Mezopotamii. Astrologią parali się również antyczni Grecy. Także pierwszym filozofom nie były obce próby patrzenia w gwiazdy i próby ubóstwienia ludzkich zachowań czy przewidywania przeszłości. Dopiero Sokrates zmienił kie­runek myślenia filozoficznego, czyniąc z astrologii narzędzie do podró­ży w głąb ludzkich dusz i umysłów, a nie do badania jakichś zewnętrz­nych sił.</p>
<p>Słynny uczeń Arystotelesa Aleksander Macedoński rozpowszech­nił na świecie grecką kulturę, w tym i astrologię. Na swoją cześć nazwał Aleksandrią egipskie miasto, które w okresie między upadkiem Grecji a powstaniem Imperium Rzymskiego było stolicą cywilizowanego świata — to tam rozwijała się astrologia i tam skodyfikowano zodiak, a astrolo­dzy zaczęli zarabiać, pobierając opłaty za horoskopy. Najsłynniejszym as­trologiem starożytności był Ptolemeusz.</p>
<p><em><strong>Astrologia a Imperium Rzymskie</strong></em></p>
<p>W Imperium Rzymskim astrologia była znaczącą gałęzią gospodarki. W znanym serialu BBC Ja, Klaudiusz wygnany Tyberiusz regularnie radzi się swojego włochatego i spiętego astrologa. Czeka na informację, że wró­ci do Rzymu i obejmie cesarski tron, co w końcu ma miejsce, ale wcześ­niej każe zrzucić astrologa z klifu do morza za złe wróżby. W ostatniej chwili życie astrologa ratują dobre wieści z Rzymu.</p>
<p><em><strong>Astrologia w okresie renesansu</strong></em></p>
<p>W średniowieczu astrologia zeszła do podziemia. Kościół umacniał wów­czas swoją pozycję i pilnował bardzo, aby astrologią się nie zajmowano. Astrologom groziło więzienie, a nawet gorsze kary, ich praktyki postrze­gano zaś jako heretyckie. Podobnie jak wiele innych dziedzin, astrologia wróciła do łask w okresie renesansu.</p>
<p>W książce ThePlanets Within poświęconej renesansowemu astrologo­wi Marsilio Ficino autor uważa, że nie zajmował się on tworzeniem ho­roskopów. Był raczej kimś w rodzaju wczesnego psychologa chcącego kierować ludzką duszą (psyche).</p>
<p>Najsłynniejszym astrologiem ery renesansu był Marsilio Ficino, cu­downe dziecko Akademii Florenckiej we Włoszech. Na początku swojej kariery napisał złośliwy pamflet wyśmiewający astrologię, ale wiele kolej­nych lat poświęcił na jej studiowanie. Pisarz Thomas Moore (nie mylić z renesansowym humanistą Tomaszem Morusem, ściętym za sprzeciwie­nie się rozwodowi Henryka VIII) napisał bardzo interesującą, poświę­coną Ficino książkę The Planets Within. Pisze w niej, że Ficino nie zajmo­wał się tworzeniem horoskopów. Był raczej kimś w rodzaju wczesnego psychologa chcącego kierować ludzką duszą (psyche). Moore uważa, że planety i cechy przypisywane ludziom urodzonym w danym znaku to w istocie cechy charakteru obecne w każdym człowieku. Są więc czymś na kształt jungowskich archetypów kolektywnej nieświadomości.</p>
</div>
<p><em><strong>Astrologia współcześnie</strong></em></p>
<p>Astrologia wróciła do mody w dwudziestym wieku i cieszy się popular­nością do dziś. Żaden tabloid nie obędzie się bez horoskopu, a serwisy internetowe również nie pozostają w tyle. Następnym razem, gdy jakiś podstarzały podrywacz będzie się dopytywał o Wasz znak zodiaku, pa­miętajcie, że trywializuje on i deprecjonuje szanowaną starożytną trady­cję. Powiedzcie mu to i odeślijcie go precz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/astrologia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I Ching</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/i-ching</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/i-ching#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:19:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=387</guid>
		<description><![CDATA[Księga I Ching jest dziś często wykorzystywana do gier towarzyskich, ale ma ona swoje korzenie w bogatej tradycji duchowej i filozoficznej. Dwa największe chińskie systemy filozoficzne, konfucjanizm i taoizm, znaj­dują swój wyraz w tej księdze. Lao-Tse, pierwszy taoista, któremu przypi­suje się autorstwo Tao Te Ching, inspirował się I Ching. Konfucjusz zaś jest uważany za autora [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Księga I Ching jest dziś często wykorzystywana do gier towarzyskich, ale ma ona swoje korzenie w bogatej tradycji duchowej i filozoficznej. Dwa największe chińskie systemy filozoficzne, konfucjanizm i taoizm, znaj­dują swój wyraz w tej księdze. Lao-Tse, pierwszy taoista, któremu przypi­suje się autorstwo Tao Te Ching, inspirował się I Ching. Konfucjusz zaś jest uważany za autora komentarzy obejmujących około połowę tekstu.</p>
<p>Tytuł I Ching można przetłumaczyć jako „Księga przemian&#8221; lub „Kla­syka przemian&#8221; bądź „Świątynia przemian&#8221;. Uważa się, iż powstała ona około pięciu tysięcy lat temu, zaś spisano ją około trzy tysiące lat temu. To czyni z niej jeden z najstarszych zabytków piśmiennictwa na ziemi. Podobnie jak karty tarota i kamienie runiczne, miała wielki wpływ na sta­rożytnych — i nie zmniejszył się on wraz z upływem czasu. To raczej du­chowość gatunku ludzkiego upadła. Dawniej ludzie byli bliżej z niewi­dzialnymi wymiarami i mieli umysły bardziej otwarte na fantastykę.</p>
<p>Dla osób z otwartym umysłem lektura I Ching może być bardzo po­uczająca. Czy obudzi ona coś, co już w nas tkwi, czy po prostu dostarczy duchowej strawy, a może poprzez nią przemówią bogowie? Tak czy ina­czej kryje się w niej wiele wiedzy i mądrości. Jeśli skorzystał z niej dr Jung, to możesz i Ty.</p>
<p>Niektórzy z nauczycieli New Age uważają, iż mamy wielu duchowych towarzyszy. Prawdę mówiąc, przechodzimy przez życie stadami, od­grywając różne role: raz męża, raz żony, innym razem dziecka i tak da­lej. Ci ludzie wierzą, że towarzysz duchowy może być naszej lub prze­ciwnej płci i niekoniecznie musi to być towarzysz życia.</p>
<p>Jung w swoich memuarach Wspomnienia, sny, myśli opisuje, jak sie­dział godzinami pod drzewem, zadając pytania i szukając odpowiedzi w I Ching. Jego zdaniem odpowiedzi były zawsze trafne i stymulowały go do dalszej refleksji nad rozważanymi problemami. Oczywiście aforyzmy I Ching, jak to zwykle bywa z pismami wschodnich myślicieli, są dość tajemnicze i można je wielorako interpretować, być może jednak trafiają w naszą kolektywną nieświadomość. To dlatego I Ching utrzymuje swoją moc mimo upływu pięciu tysiącleci.</p>
<p>Cynicy redukują I Ching do ciasteczek z wróżbą dostępnych w chiń­skich sklepach, ale to coś więcej. I nawet jeśli ma to być jedynie narzę­dzie, które skłoni nas do myślenia, to też dobrze. To i tak wielka wartość w tej epoce problemów ze skupieniem uwagi i coraz bardziej przyziem­nego myślenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/i-ching/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Druga strona</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/druga-strona</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/druga-strona#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach, gdy ludziom trudno jest nawiązać i podtrzymy­wać długotrwałe relacje, koncepcja towarzysza duchowego ma też swo­ją drugą stronę. Kosmiczne poszukiwania mogą uniemożliwić ludziom osiągnięcie szczęścia z aktualnym partnerem i odnalezienie radości w ma­łych rzeczach — tych zwyczajnych, niemistycznych i tak przyziemnych, lecz pięknych czynnościach, jakie muszą wykonywać pary, aby ich zwią­zek poprawnie funkcjonował. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszych czasach, gdy ludziom trudno jest nawiązać i podtrzymy­wać długotrwałe relacje, koncepcja towarzysza duchowego ma też swo­ją drugą stronę. Kosmiczne poszukiwania mogą uniemożliwić ludziom osiągnięcie szczęścia z aktualnym partnerem i odnalezienie radości w ma­łych rzeczach — tych zwyczajnych, niemistycznych i tak przyziemnych, lecz pięknych czynnościach, jakie muszą wykonywać pary, aby ich zwią­zek poprawnie funkcjonował.</p>
<p>Dla samotnych kobiet i mężczyzn ta koncepcja może oznaczać, iż mężczyźni będą jeszcze bardziej nieśmiało angażować się w związki, a ko­biety staną się jeszcze bardziej wybredne. Dlaczego zgadzać się na faceta, który nie opuszcza deski klozetowej, lub na kobietę prychającą, gdy się śmieje, jeśli piękny książę na białym koniu i urocza księżniczka gdzieś tam na nas czekają?</p>
<p>Wiara w istnienie i poszukiwanie towarzysza duchowego mogą pro­wadzić do nierealistycznych oczekiwań względem miłości i romansu. Twoja towarzyszka duszy raczej nie będzie Kleopatrą ani królową Sabą, a towarzysz może nie mieć wiele wspólnego z wytatuowanym na całym ciele piratem czy czarującym poetą w typie Lorda Byrona. Twój towarzysz duszy to może być osoba stojąca obok Ciebie w kolejce w supermarkecie. Może to być również osoba spotkana na internetowym czacie (ale po­rozmawiaj z nią przez telefon, zanim zaczniecie planować wspólny dom z kutym płotem!).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/druga-strona/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teoria Platona</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/teoria-platona</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/teoria-platona#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:18:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=383</guid>
		<description><![CDATA[To mityczna opowieść o tym, iż wiele, wiele księżyców temu gatunek ludz­ki składał się z androgenicznych, czyli posiadających zarówno kobiece, jak i męskie cechy płciowe, stworzeń. Bogowie rozdzieli te istoty na dwie części, tworząc kobiety i mężczyzn. To przekonanie, iż w każdym z nas na głęboko podświadomym poziomie istnieje przeczucie, że czegoś nam brakuje i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>To mityczna opowieść o tym, iż wiele, wiele księżyców temu gatunek ludz­ki składał się z androgenicznych, czyli posiadających zarówno kobiece, jak i męskie cechy płciowe, stworzeń. Bogowie rozdzieli te istoty na dwie</p>
<p>części, tworząc kobiety i mężczyzn. To przekonanie, iż w każdym z nas na głęboko podświadomym poziomie istnieje przeczucie, że czegoś nam brakuje i że szukamy całościowości.</p>
<p>Niemiecki idealista Schopenhauer twierdził, że polaryzacja lub po­dział siły na dwie opozycyjne części jest fundamentalną cechą wszystkich fenomenów natury „od kryształu i magnesu aż po człowieka&#8221;.</p>
<p>Wiele jest koncepcji towarzysza duszy odmiennych od platoń­skiej. Zwolennicy puryzmu i romantycy zasadniczo zgadzali się z Pla­tonem co do tego, że prawdziwy towarzysz duchowy to druga połowa, nazywana również „rozdzieloną&#8221;, „duszą bliźniaczą&#8221; lub „bliźniaczym płomieniem&#8221;.</p>
<p><em><strong>Poszukiwanie towarzyszy duchowych</strong></em></p>
<p>Współczesne zainteresowanie towarzyszami duchowymi widać w Internecie i pismach ruchu New Age, które wypełniają księgarnie. Poszukiwania na stronie księgarni amazon.com ujawniły ponad sześćdziesiąt pozycji za­wierających to sformułowanie w tytule. Te książki sugerują, iż bliźniaczy płomień można odnaleźć wszędzie — od miejsca pracy aż po internet.</p>
<p>Poniżej lista przykładowych tytułów w języku angielskim.</p>
<ul>
<li>Maurie D. Pressman, Patricia Joudry, Twin Souls: Finding Your True Spiritual Partner,</li>
<li>Arielle Ford, Hot Chocolatefor the Mystical Lover: 101 True Stories of Soul Mates Brought Together By Divine Interuention,</li>
<li>Kevin J. Todeschi, Edgar Cayce on Soul Mates: Unlocking the Dyna­mics of Soul Attraction,</li>
<li>Carolyn Godschild Miller, Soulmates: Following Inner Guidance to the Relationship ofYour Dreams,</li>
<li>Janet Cunningham, Caution Soul Mate Ahead! Spiritual Love in the Physical World,</li>
<li>Arian Sarris, 21 Ways to Attract Your Soulmate,</li>
<li>Trish MacGregor, Soul-Mates: How to Find Them and Keep Them,</li>
<li>Richard Webster, Soul Mates: Understanding Relationships Across Time,</li>
<li>Derek S. Hopson, Friends, Louers and Soul Mates: A Guide to Better Relationships Between Black Men and Women,</li>
<li>Carolyn Campbell, Lewe Lost and Found: True Stories of Lcmg-Lost Loues — Reunited at Last,</li>
<li>G. Prince, Soul Dating to SoulMating: On the Path Toward Spiritual Partnership, How to FindMr. or Mrs. Right: A Practical Guide to Fin- ding a Soul Mate,</li>
<li>Mark L. Prophet, Elizabeth Clare Prophet, The Ascended Masters on Soul Mates and Twin Flam.es I and II: Initiation by the Great White Brotherhood,</li>
<li>Deanna Rose, Internet Soul Mates.<em></em></li>
<li></li>
</ul>
</div>
<p>Jak widać, poszukiwanie duchowych towarzyszy to całkiem spory przemysł. Konsultanci oferują pomoc w szukaniu towarzyszy ducho­wych, newage&#8217;owa Dolly Levis (produkująca zapałki diva z musicalu Hello, Dolly) prosi Cię, wzorem filmowej Dolly, aby „zostawić wszystko im&#8221;.</p>
<p>Aby mniejszości nie czuły się poszkodowane, książki i serwisy inter­netowe oferują pomoc w znalezieniu gejowskiego towarzysza lub lesbijskiej towarzyszki. Są również serwisy deklarujące pomoc w odnalezieniu towarzysza o określonym kolorze skóry lub po prostu bogatego. Ponie­waż dusza jest wieczna i przekracza granice rasowe i społeczno-ekonomiczne, można się zastanawiać, czy ci wszyscy ludzie nie są twórcami ja­kiejś sofistyki New Age.</p>
<p align="left">Chociaż przez wielu na Zachodzie uważana jest za głupawy wymysł New Age, reinkarnacja jest duchową zasadą religii hinduistycznej i buddyzmu. Chociaż Twoi przyjaciele mogą Cię wyśmiać, gdy oświadczysz, że miałeś poprzednie wcielenia, to większość mieszkańców naszej pla­nety jednak wierzy w reinkarnację.</p>
<p>Ludzie bardziej psychologizujący będą twierdzić, że towarzysz ducho­wy jest bliżej, niż myślisz. Wyznawcy jungowskiej teorii animy (wewnętrz­nej kobiety) i animusa (wewnętrznego mężczyzny) kryjących się w psyche, odpowiednio, każdego mężczyzny i każdej kobiety, sugerują, że to właśnie jest prawdziwy towarzysz duchowy. I lepiej być z nim w dobrym kontakcie, w przeciwnym bowiem razie mogą wystąpić wszelkie możliwe dysfunkcje psychiczne.</p>
<p>Większość z tych, którzy twierdzą, że odnaleźli prawdziwego towa­rzysza duchowego, często dość swobodnie używa tego określenia. Co cie­kawe, więcej niż jeden guru New Age w średnim wieku odnalazł swoje­go towarzysza duszy na kalifornijskich plażach. Tym towarzyszem nie jest pierwsza żona, która była przy ich boku, kiedy przeżywali chude lata, i która urodziła ich dorosłe już dzieci. Kobieta, którą publicznie ogłasza­ją swoim towarzyszem duchowym, bliźniaczym płomieniem, który to­warzyszył im od zatopionej Atlantydy, poprzez starożytny Egipt, szeks­pirowski Londyn, na pokładzie Titanica z Leo di Caprio i Kate Winslet aż do dziś — to zazwyczaj kobieta mogąca być ich córką. Zaiste wielcy to szczęściarze, zwycięzcy karmicznej loterii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/teoria-platona/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krytycyzm</title>
		<link>http://www.1985.pl/new-age/krytycyzm</link>
		<comments>http://www.1985.pl/new-age/krytycyzm#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 23:16:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[New Age]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.1985.pl/?p=381</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż wiele osób ma do reinkarnacji stosunek mocno lekceważący, to trzeba pamiętać, że wiele traktuje ją poważnie, a spora część kryty­ków jest niesprawiedliwa. Przykładowo często twierdzi się, że wszyscy wierzący w reinkarnację uważają się za Henryka VIII czy Marię Anto­ninę. Nie ma nic bardziej dalekiego od prawdy. Faktem jest, że więk­szość dawnych wcieleń opisywanych w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż wiele osób ma do reinkarnacji stosunek mocno lekceważący, to trzeba pamiętać, że wiele traktuje ją poważnie, a spora część kryty­ków jest niesprawiedliwa. Przykładowo często twierdzi się, że wszyscy wierzący w reinkarnację uważają się za Henryka VIII czy Marię Anto­ninę. Nie ma nic bardziej dalekiego od prawdy. Faktem jest, że więk­szość dawnych wcieleń opisywanych w literaturze to zwykłe żywoty pro­stych ludzi. Potwierdzają one opinię Thomasa Hobbesa, że życie jest krótkie, brutalne i mało przyjemne. Jest to dobra charakterystyka więk­szości byłych opisanych wcieleń. I ma to sens, ponieważ aż do niedaw­na większość mieszkańców naszej planety miała życie ciężkie, pełne ry­zyka i twardej walki o byt.</p>
<p>Jednym z tematów poruszanych w książkach Weissa jest kwestia po­nownego zjednoczenia duchowych towarzyszy. To kolejny bardzo popu­larny aspekt New Age i w zasadzie bardzo stara koncepcja.</p>
<p align="left"><em><strong>Towarzysze duchowi</strong></em></p>
<p>Ten intrygujący i romantyczny aspekt New Age ma swoje źródło w filozo­fii Platona. Na poziomie psychologicznym ponowne zjednoczenie towa­rzyszy duchowych odpowiada jungowskiej teorii kolektywnej nieświado­mości i teorii animy i animusa.</p>
<p>Kto nigdy nie życzył sobie, aby jego małżonek był prawdziwie ducho­wym partnerem? Kto nie chciał, patrząc na rozgwieżdżone niebo, wyrazić wiary w to, że jego „druga połowa&#8221; gdzieś tam jest, patrzy na to samo nie­bo i marzy właśnie o nas? To głęboko romantyczne wierzyć, że Ty i Twoja miłość zeszliście się w ramach boskiego planu, że przeznaczenie zaplano­wało, abyście ponownie byli jednością.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.1985.pl/new-age/krytycyzm/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

